Znacie to uczucie, kiedy o 5 rano dzwoni budzik a Ty musisz zebrać się na trening? Nie? To już niedługo poznacie to dokładnie 🙂 Kiedyś podczas pobytu w Daytona Beach, w rozmowie ze Steve’m usłyszałem stwierdzenie, które mi się bardzo spodobało i po powrocie myślami i głębszym namyśle , stwierdziłem, że rzeczywiście to prawda : „Słuchaj Michał, pamiętaj, że nie tylko Twoi zawodnicy pływają, zawsze pływa cała rodzina”. Cofając się myślami do początków moich zawodniczych lat, pamiętam, że tak naprawdę codziennie rano budziła mnie mama. To ona nastawiała budzik, to ona wstawała przede mną aby przygotować mi śniadanie na przed i po treningu, mimo, że pracowała na późniejsze godziny. Tutaj ukłon w stronę wszystkich rodziców, którzy dzień po dniu, budzą swoich pływaków, przygotowują im jedzenie i zawożą na trening, jesteście bezcenni 🙂 Pamiętam również, jak po porannym treningu jedliśmy praktycznie wszystko, co mieliśmy przygotowane, bo byliśmy po prostu głodni i żyliśmy już tylko myślą o obiedzie. Nigdy nie zapomnę widoku, jaki zastawałem po wejściu do klasy – od razu można było rozpoznać, kto w niej jest pływakiem, a kto uprawia inne sporty. Tak, dobrze się domyślacie, na głowie siano zamiast włosów, podkrążone i odciśnięte od okularków oczy, zapach Chlorine nr 5 unoszący sie nad nami i na pół leżące postacie na ławkach – to poranna charakterystyka pływaków. Spalaliśmy tyle kalorii podczas jednego treningu (a mieliśmy zawsze 2 w ciągu jednego dnia), że nieważne ile byśmy jedli i spali, to i tak byliśmy głodni i zaspani. Tak po krótce chciałem podzielić się z Wami realiami codziennego życia każdego pływaka.

Rozpoczynając przygodę z trenowaniem pływania nie możesz zapomnieć o najważniejszych elementach – regeneracji, nawadnianiu i żywieniu. Te elementy są na tyle istotne w każdym treningu, że pominięcie ich pomimo najlepszego planu sprawi, ze nie odniesiesz sukcesu. Myślę, że te kilka punktów pozwoli Ci na zrealizowanie swoich celów bez obawy o przetrenowanie czy kontuzję.

  • ustalenie harmonogramu dnia – w sieci krąży wiele poradników na temat żywienia, gdzie możemy wyczytać, że jedną z najważniejszych zasad jest trzymanie się stałych pór posiłków. To samo tyczy się snu. Faza REM, jest najważniejszą fazą podczas naszego snu. Nie docierają do nas żadne bodźce zewnętrzne, mięśnie są zwiotczałe, a mózg najlepiej się regeneruje. Zmiany nawykowe snu mogą doprowadzić do bezsenności. Pamiętaj, że „odsypianie” w weekendy nie jest najlepszym rozwiązaniem, w poniedziałek wstaniesz jeszcze bardziej zmęczony.
  • aktywność fizyczna – codzienne ćwiczenia fizyczne, dobrze wpływają na nasz sen, jednak staraj się zakończyć swoją sesję treningową na parę godzin przed pójściem do łóżka.
  • używki – myślę, że nie muszę pisać o wpływie takich używek jak nikotyna, alkohol, kofeina i tym podobnych. O ile alkohol pomaga w zaśnięciu (oczywiście jedynie w małych ilościach 😉 ), o tyle palenie tuż przed snem nie jest najlepszym pomysłem. Nikotyna uniemożliwia regenerację, ponieważ dostaje się bezpośrednio do ośrodków snu i uniemożliwia odpoczynek. Kofeina też nie sprzyja spokojnemu snowi, spożywacie ją nie tylko w kawie, ale także w czekoladzie, napojach gazowanych, herbatach nieziołowych, preparatach odchudzających.
  • kontroluj temperaturę w pomieszczeniu w którym śpisz – najlepsza temperatura do snu to 18-19 stopni. Powinno być w tym miejscu ciemno i cicho.
  • wieczorne rytuały – relaksuj się przed snem. Poczytaj książkę, posłuchaj muzyki/audiobooka, weź ciepłą kąpiel.

Odpowiedni sen to jednak nie wszystko. Pamiętaj również, że dostarczanie odpowiednich substancji odżywczych do Twojego organizmu ma duże znaczenie – „jesteśmy tym, co jemy”. Wasze posiłki mają za zadanie dostarczyć mięśniom energii, którą później spożytkujecie podczas treningu. Pamiętajcie jednak, żeby przed treningiem jeść lekkostrawne potrawy, ubogie w białko, tłuszcze i błonnik. Po treningu, najlepszym wyborem są posiłki wzbogacone w białko (chude mięso i nabiał) w połączeniu z produktami pełnoziarnistymi. Dodatkowo możemy dodać warzywa, które są bogate w witaminy i składniki mineralne.

Jesli chciałbyś/abyś zgłębić wiedzę odnośnie prawidłowego żywienia w sporcie, to sedecznie zapraszamy na drugą edycję naszego warsztatu dla pływaków – Lochte Swimming Clinics – Become A Champ, która odbędzie się już 3 marca. Na temat diety i żywienia u sportowców, wypowiedzą się najlepsi dietetycy z High Level Center.

Myślę, że te kilka punktów pozwoli Ci na zrealizowanie swoich celów bez obawy o przetrenowanie czy kontuzję.

Jeśli chcielibyście zacząć trenować, ale:

– nie macie czasu w wyznaczonych przez szkółki/trenerów terminach,

– z jakichś względów wstydzicie się bezpośredniej konfrontacji z trenerem, czy grupą

– chcielibyście zasięgnąć porady innego niż dotychczas instruktora

– czujecie niedosyt aktualnych treningów

– jedziecie na wakacje i potrzebujecie konkretnie wyznaczonych celów

– macie gorszy okres finansowy

– itp.

Już od przyszłego tygodnia będziecie mogli skorzystać z możliwości rozpisania treningów przez naszego wykwalifikowanego trenera – Michała. Po uprzednim wywiadzie i ocenie Waszych umiejętności a także innych okoliczności przygotuje spersonalizowany plan zajęć.

Wszelkie istotne informacje już niebawem na naszej stronie.

Oczywiście tego typu treningi nawet z idealnie przygotowanym planem nie są w stanie konkurować z wersją tradycyjną, gdzie każdy ruch w wodzie śledzi i koryguje bezpośrednio trener. Niemniej jednak jest to dobra alternatywa w przypadku ww okoliczności.

Nie pozostało Ci nic innego, jak ciężko pracować i spokojnie odpoczywać.

Do zobaczenia w wodzie!

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: