Basen CSR WUM, Ul. Ks. Trojdena 2c, Warszawa, Polska
+48 509 723 271
kontakt@lochte.pl

Wiara potrafi uczynić coś, co wydaje się nierealne – zwykłym, jak tylko tego spróbujesz.

Wiara potrafi uczynić coś, co wydaje się nierealne – zwykłym, jak tylko tego spróbujesz.

 

Każdy z nas rodzi się z odruchem pływania. Niestety nie jest on podtrzymywany i w końcu zanika. Nie wszyscy decydują się, aby na nowo nauczyć się pływać. Podczas mojego wieloletniego doświadczenia trenerskiego, spotykałem się z różnymi wymówkami- „po prostu się wstydzę”, „jestem na to za stary/stara”, „nie lubię zimnej wody” lub (według mnie najlepsze 😉 ) „głupio wyglądam w czepku”. Nasz codzienny tryb życia sprawia, że środowisko wodne jest dla nas bardzo specyficzne –  zwiększona wyporność i gęstość, ciśnienie, opór itp, co dodatkowo może potęgować początkowy dyskomfort i niechęć do rozpoczęcia pływackiej przygody. 

Nie macie takiego poczucia, że czasem myśląc o jakiejś rzeczy, której jeszcze nikt nie dokonał, wydaje Wam się to niemożliwe? Aż nagle zjawia się ktoś, kto to zrealizuje i uświadamiacie sobie, że tak naprawdę to był tylko strach przed postawieniem pierwszego kroku. Obserwuję to codziennie, wśród zawodników, których prowadzę czy osób, które uczą się/doskonalą swoje umiejętności pływackie. Wtedy słyszę: „Panie Michale, ale czy dam sobie  z tym radę, może zrobimy to na następnych zajęciach?” – Nie, dasz sobie świetnie radę i uwierz mi, że jesteś na to gotowy/a.; „Trenerze, nie zrobię tego minimum, to jest czas z kosmosu, jak oni mogą tak pływać?” – Oni mówili tak samo jak Ty, zanim nie osiągnęli tego rezultatu… 

Niezależnie od tego, jaki masz powód by wejść do wody i robić coś więcej niż dryfować w stylu królewskiej żabki 😉 – w tym artykule znajdziesz kilka wstępnych – mam nadzieję przydatnych wskazówek.

Ok, ale co jeśli nigdy nie uprawiałem/am żadnego sportu, chciałbym/chciałabym zacząć pływać, ale mam obawy? Postaram się rozwiać wątpliwości tym, dla których pierwszy kontakt z wodą wydaje się przerażający…

Prawie każdy zdaje sobie sprawę z tego, jakie pozytywne skutki niesie za sobą pływanie – odciąża kręgosłup, modeluje sylwetkę i angażuje wszystkie partie mięśniowe. Oprócz aspektu fizycznego, pływanie świetnie wpływa również na naszą psychikę. Dlatego pomimo obaw często przezwyciężamy wewnętrzne lęki i podejmujemy wyzwanie.  Korzyści jakie daje pływanie, doceniłem dopiero wtedy, gdy skończyłem trenować, szkoda bo wiele z nich mógłbym wykorzystać dużo wcześniej. Większość z nich jest przydatnych w życiu codziennym: determinacja, ciągłe podnoszenie poprzeczki, ciężka praca, odwaga do podejmowania wyzwań – budują siłę charakteru i pomagają zmagać się z problemami, jakie napotykamy w naszym życiu.

Zastanawialiście się kiedykolwiek, jak 33-letnia Dara Torres, która przez siedem lat nie trenowała pływania, powróciła po tak długiej przerwie i w ciągu zaledwie 13 miesięcy treningu, zaczęła pływać szybciej niż kiedykolwiek wcześniej oraz zdobyła pięć olimpijskich medali w 2000 roku? Jak aktualnie 33-letni Ryan Lochte, wielokrotny medalista Mistrzostw Świata i Igrzysk Olimpijskich, postanawia (w tak późnym wieku), że weźmie udział w Igrzyskach w Tokio w 2020 roku? Skąd wszyscy pływacy i sportowcy czerpią siłę i chęci, aby dzień po dniu, pomimo wielu porażek po drodze, podnosić się, wchodzić o 5:30 do zimnej wody, kiedy większość z nas właśnie „przekręca się” na drugi bok i rozpoczynać kolejny morderczy trening na nowo?

Wiara w siebie i konkretnie określony kierunek działania, tylko umocnią Wasze nastawienie, że zrobicie wszystko, żeby osiągnąć zamierzony cel. Dara Thorres wierzyła w swój powrót do pływania na najwyższym poziomie. Kiedy zadzwoniła do swego trenera, usłyszała jedno pytanie: „Czy zrobisz wszystko aby odnieść sukces?”, jej odpowiedź była oczywista. Trzynaście miesięcy później zdobyła 5 medali Igrzysk Olimpijskich w pływaniu… Większość z nas musi poczekać, aż ktoś inny udowodni, że dana rzecz jest do zrealizowania. Wiara w siebie i możliwości odniesienia sukcesu są najważniejszymi warunkami niezwykłego życia. Nie zwlekaj, szkoda na to czasu, rusz się teraz i zacznij robić to, czego wcześniej się obawiałeś/aś.

Poniżej przedstawiam Wam kilka wskazówek (w wielkim skrócie, szczegółowe opisy znajdziecie w kolejnych artykułach) jak rozpocząć przygodę z pływaniem (jeśli nie zamierzasz uczyć się pod okiem wykwalifikowanego trenera/trenerki):

  • Oswajanie ze środowiskiem wodnym – rozpocznij od „małego basenu”, spokojnie wejdź do wody, gdzie czujesz dno pod stopami. Rozpocznij od spokojnego zanurzania głowy i naukę prawidłowego oddychania. Wdech wykonujemy ustami (przeponą) i wydychamy powietrze nosem. Musisz pamiętać o tym, aby wydychać tyle powietrza, ile go nabrałeś/aś.
  • Skorzystaj z dostępnych przyborów (deska, makaron) i ćwicz ułożenie ciała w wodzie (na początek najlepiej na plecach z makaronem), połóż się, wyprostuj pozycję, głowa skierowana ku górze.
  • Jak już opanujesz oddychanie i ułożenie swojego ciała na wodzie, przejdź do nauki pracy nóg. Na początek proponuję rozpocząć naukę siedząc na brzegu i obserwując pracę swoich nóg. Zakres kopnięcia nie może być zbyt duży, palce obciągnięte.
  • Następnym krokiem będzie przeniesienie umiejętności z brzegu do wody. Weź deskę lub makaron, ułóż się na wodzie na plecach, trzymaj równą pozycję i zacznij pracować nogami.
  • Kolejnymi krokami będzie dodanie pracy ramion i pływanie samodzielne bez pomocy przyborów, ale o tym wkrótce 🙂

Do dzieła i do zobaczenia w wodzie!

 

 

 

 

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: