Jak to jest z tym trenowaniem… Czyli pierwsze kroki treningu pływackiego, cz. 2 – przygotowanie do sesji, czyli rozgrzewka.

Wiecie, co było dla mnie najgorsze podczas codziennych treningów? Rozgrzewka na lądzie…  Jak ja tego nie znosiłem. Jedyną pozytywną dla mnie stroną tego wszystkiego było to, że wtedy mogliśmy spokojnie ze sobą porozmawiać, poza  kilkusekundowymi przerwami między setami 🙂  Pamiętam, że takie bezkarne chwile we wczesnych latach mojej przygody z pływaniem, kiedy siedzieliśmy i plotkowaliśmy…
Przeczytaj więcej